Tańczący z pendrive'ami
Dzisiejsza moja robota wygląda mniej-więcej tak:
- dłubanie w skryptach,
- podpięcie pendrive'a,
-
cat usb.img > /dev/sdc, - wyciągnięcie pendrive'a, podpięcie do drugiej maszyny,
- reboot,
- przejrzenie komunikatów na konsoli,
- dłubanie w skryptach,
- przepięcie z powrotem pendrive'a,
-
cat usb.img... - ...
Jestem chyba przy setnej iteracji, ale już prawie działa
;-). No, prawdę mówiąc, to prawie działa
już chyba od dwóch
godzin, tylko definicja prawie
się zmienia... ;-).
Śledzenie komentarzy (RSS)
07 września 2006 15:08:38
spróbuj zasymulować pendrive na maszynie. Zepniesz je kabelkiem USB i będziesz tylko resetował kompa i robił te usb.img :-)