Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Czas na urlop?

W tym roku normalnego urlopu jeszcze nie miałem. Długo nie wiedziałem kiedy żona będzie mogła wziąć urlop, a gdy już się dowiedziałem, to ten termin u mnie w pracy był już zaklepany przez kogoś innego. Potem wypadła ta sprawa z przepukliną, chorobowe (niby obijactwo, ale jednak to nie to co urlop), minął czas urlopowy itd. A ostatnio w robocie zapiernicz i brak urlopu daje się we znaki.

Z końcem roku odchodzi z pracy jeden admin. Ma jeszcze trochę urlopu do wybrania, więc praktycznie w pracy będzie jeszcze tylko przez tydzień. Od stycznia pewnie przyjmą nowego, ale to nie znaczy, że od będzie razu nas znowu trzech do roboty... Nawet nie dwóch, bo ktoś będzie musiał się tym nowym zajmować. Wygląda więc na to, że jeśli miałbym wziąć urlop, to tylko teraz.

Planuję więc wziąć urlop na przyszły tydzień (a niech spróbują mi go nie dać... ;-)). Urlop chciałbym przeznaczyć na:

  • totalne obijanie się,
  • aktywny wypoczynek (np. narty lub konie),
  • ruszenie z miejsca moich projektów (CJC, PyXMPP),
  • porobienie na spokojnie dla Holendra co on tam chce
  • i wiele innych...

Poza tym, należałoby też:

  • zająć się dzieckiem, czemu miałaby teściowa się Krysią zajmować, gdy ja jestem w domu,
  • zacząć może jakieś przygotowania do świąt (żona prosi o umycie okien)
  • i wiele innych...

Wygląda na to, że nawet jak wezmę wolne, to nadal zupełnie nie będę miał czasu... Tydzień urlopu to stanowczo za mało (jednocześnie za dużo, biorąc pod uwagę, ile jest roboty w firmie), ale zawsze coś.

I niestety, żonka urlopu teraz, ani w najbliższym czasie nie dostanie (ale miała go odrobinę w wakacje), więc pojawia się kolejny dylemat: spędzać urlop samemu, czy jednak starać się jak najwięcej czasu spędzić z rodzinką, więc w domu? Najlepiej coś po środku.


Komentarze

DeeJay1

08 grudnia 2005 11:08:57

Nie wiedziałeś? Urlop jest po to by pracować, ale w domu :) U mnie w rodzinie przeważnie większość urlopów kończy się remontami, pracami na działce lub zasuwaniem nad czymś innym ;)
Ja niestety dostałem półroczny minimum "urlop" (przymusowy - czyt. "wiemy, że jesteś świetnym specjalistą w tym co robiłeś u nas ostatnie pół roku, ale bez wyższego wykształcenia nie przedłużymy umowy", blah)
W każdym razie życzę miłego wypoczynku...

echo

10 grudnia 2005 16:25:12

Jak to było? Totalne obijanie się? :)))))))

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


Jesteście obserwowani...