Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Po koncercie...

Dzisiaj wybrałem się z żonką na koncert, na Łzy, w Wiatraku. Wyszalałem się nieźle. Mimo, że popularny zespół, to zagrali kawał niezłego rocka. Było super, ale rzeczywiście, troszkę za głośno.

A teraz trochę pomarudzę...

Niestety, żonka się tak dobrze nie bawiła. Właściwie, w ogóle się nie bawiła, mimo, że tak na to liczyłem... No cóż... wygląda na to, że jestem skazany na jeżdżenie na koncerty samemu. :-( W sumie prawie zawsze tak było. Ma to też swoje zalety, ale trochę smutno zawsze jest, szczególnie gdy się widzi bawiące się razem pary, czy chociaż grupki przyjaciół... Jednak na dobrym koncercie zwykle przychodzi taki moment, gdy mijają smutki, zostaję tylko ja i muzyka. I wbrew wszystkiemu znakomicie się bawię... tyle, że koncert zwykle szybko się kończy... Podobnie było tym razem.

Ale żonka jest kochana. Nawet dzielnie zniosła dzisiaj moje marudzenie. Dziękuję!

Po powrocie do domu humor prawie mi się poprawił... a tu jeszcze kolejna nowina... wrrr... nie dość że łapie mnie jesienna depresja i żadnych, powodów do zmartwień nie potrzebuję, to jeszcze kaczki dorwały się do władzy...

Swoją drogą, jeśli ta jesienna depresja mi nie odpuści, to nienajlepiej się Jesień Linuksowa zapowiada...


Komentarze

Kefir

23 października 2005 23:04:39

Z Zabrza?

Jajcus

23 października 2005 23:06:17

Ja? Nie.

Kefir

23 października 2005 23:44:21

Ale z okolic, jak sądzę?

Artur

24 października 2005 19:54:00

Mogłeś się zgadać z moją siostrą, ona nałogowo na koncerty Łez jeździ (jak sądzi z całą ekipą) :) A do Wiatraka, to tramwajem ode mnie wystarczy podjechać :)

No i jeszcze płytę przyniosła tego zespołu co grał przed gwiazdą wieczoru :)

Jajcus

24 października 2005 20:03:16

Z tym zespołem co grał przed Łzami to w ogóle wesoło było. W pewnym momencie stwierdziłem, że „temu basiście brakuje entuzjazmu”, na co moja żona „ale to przecież dziewczyna”. Rzeczywiście, basista miał biust. ;-)
I nawet niebrzydka ta basistka była. :-) Błędnie założyłem że to chłopak, bo dziewczyny z gitarą basową to raczej rzadkość, a faceci wyglądający jak dziewczyny w zespołach rockowych/metalowych się częściej zdarzają :-).
Tylko niepotrzebnie się stresowałem (przed uświadomieniem) gdy basista się do mnie (tak, w rzeczywistości do kogoś za mną) ślicznie uśmiechnął. ;-)

Artur

24 października 2005 20:04:59

Ano ładna basistka, zdjęcia mi Martyna pokazywała :) A na zdjęciu z okładki też ładnie wygląda.

Jajcus

24 października 2005 20:09:55

A zespuł nazywa się Metafora. Dałbym linka do strony, ale paskudna i z flashem, więc nie dam. ;-)

Artur

24 października 2005 20:11:37

Ponoć z Cieszyna są, a na płycie średnio wypadli (nie wiem jak na żywo).
Wokalistka jeszcze miała fajne loczki i przyjemna buzię :)

Jajcus

24 października 2005 20:12:49

To też, ale obie to dla mnie smarkule. ;-)

Artur

24 października 2005 20:26:01

Czemu smarkule? (Takie pyskate były?)

Jajcus

24 października 2005 20:32:11

Nie, ja taki stary jestem...

DeeJay1

24 października 2005 23:17:51

Dziewczyny z basówką ogólnie strasznie sexi są - nie dość, że ładnie wyglądają to jeszcze cudne dźwięki "produkują".
Hmm, a może to ja jestem po prostu zboczony?

Zibik

25 października 2005 22:56:26

A ja mam pytanie: jedziesz może samochodem na Jesień? Nie, nie chcę się zabierać :)

Jajcus

26 października 2005 08:14:19

Zibik: Jadę. Co to w takim razie zmienia, jeśli nie chcesz się zabrać? ;-)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...