Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Last.fm?

Bawię się właśnie Last.fm. Idea ciekawa, wykonianie takie sobie. Ale może się to jakoś rozwinie.

Na razie bywa zabawnie. W końcu udało mi się odpalić kanał blues (wczoraj próbowałem kilka razy, bez efektu). Pierwsze poleciało Tears in Heaven Erica Claptona. To można jeszcze za bluesa uznać. Kolejny utwór był większym zaskoczeniem... Last.fm zaserwowało mi... Slayera. ;-) Inna sprawa, że utwór i tak mi się spodobał.


Komentarze

zgoda (jarek)

22 września 2005 11:14:02

Strumień strasznie się rwie, właściwie to rzadko zdarza mi się utwór odegrany od początku do końca bez przerw. I są straszne opóźnienia -- playerek wypisuje, że gra jakiś kawałek, a zostanie on odegrany dopiero za jakieś 10 minut.

Jajcus

22 września 2005 11:21:49

Ja na jakość strumienia nie narzekam. Wypada nie gorzej niż inne radia Internetowe, a nawe miejscami lepiej. To może być kwestia ISP i jego łączy.

Ja-Joanna

23 września 2005 01:03:48

Najczęściej nie mam problemów z "przerywaniem" muzyki. Czasem się zdarza. Dość często jest niestety tak, jak opisał Jarek Zgoda.

Czasem faktycznie pod tagami kryją się różne dziwadła. Ale ostatnio trafiam na raczej cudną muzykę i nie narzekam.

Jezuch

23 września 2005 12:52:27

<fan-mode> A który to był kawałek Slayera? :D </fan-mode>

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...