Bez plasterka
No to dzisiaj zdjąłem sobie opatrunek. Wygląda na to, że rana bardzo
ładnie się goi, ale jeszcze będzie trzeba na nią uważać. W szczególności, będę
musiał walczyć z moim zamiłowaniem do zdrapywania strupków
;-). Jeśli chodzi o szczegóły, to rana ma długość 10cm i widać
ślady po ośmiu (może szesnastu, bo coś mi się zdaje, że były podwójne) szwach.
Będę miał ładną bliznę do szpanowania. ;-)
Śledzenie komentarzy (RSS)
17 września 2005 23:55:42
'będę musiał walczyć z moim zamiłowaniem do zdrapywania strupków'
heh. widze ze nie tylko ja mam z tym problem... :)