Napsułem? Czy coś innego się spieprzyło?
Przenoszę pewne pliki z jednego serwera zleceniodawcy zza granicy, na drugi...
Na drugim:
root@server2:~# cd /katalog_docelowy/ root@server2:/katalog_docelowy# ls jakies katalogi tu są
Czyli nic specjalnego. Pozostaję tam zalogowany. Tym czasem na pierwszym zaczynam transfer:
server1 ~ # rsync -e 'ssh' -avr /katalog_zrodlowy/katalog_do_przeniesienia ip_drugiego:/katalog_docelowy/ katalog_do_przeniesienia/plik1 katalog_do_przeniesienia/podkatalog/plik2 ....
Czyli rutynowa operacja. Lecą sobie tak te pliki, w pewnym momencie się zatrzymują, raczej na czymś większym, więc wygląda na to, że wszystko ok. Zaglądam więc na drugi serwer, jak to tam wygląda:
root@server2:/opt# ls -bash: /bin/ls: No such file or directory
Ooops... Co się dzieje???
root@server2:/opt# cd root@server2:~# ls -bash: /bin/ls: No such file or directory root@server2:~# echo * * root@server2:~# cd /opt root@server2:/opt# echo * * root@server2:/opt# cd / root@server2:/# echo * * root@server2:/# logout Connection to server2 closed. [jacek@nic jacek]$ ssh root@server2 ssh_exchange_identification: Connection closed by remote host
Czyli serwer jakby odparował, a ja nie wiem, czy to przypadkiem nie moja sprawka... :-( Spociłem się.
Śledzenie komentarzy (RSS)
30 sierpnia 2005 20:47:34
rm -fr / mało/znaczący/katalog
? ;)