Chwila grozy
Poszedłem dzisiaj do banku (właściwie do bankomatu) po pieniądze. Wychodzę zza rogu i widzę... wycelowaną we mnie lufę karabinu. Na chwilę serce podskoczyło mi do gardła...
...to nic takiego, to tylko ochroniarz. Oni od tego są, żeby wyglądać groźnie... ale celowanie do przypadkowych przechodniów, to już chyba przesada. Nie mają oni żadnych wytycznych mówiących jak trzymać karabin, gdy się nie strzela?
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
19 sierpnia 2005 11:39:06
Tylko, że afair to są karabiny gładkolufowe na kule gumowe :D