Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Co w lesie piszczy

Pozazdrościłem żonie i córce atrakcji na świeżym powietrzu i wybrałem się na wycieczkę do lasu. Już po drodze mogłem podziwiać piękno przyrody — ukwiecone łąki i pobocza wyglądały naprawdę malowniczo. Widać burza dobrze zrobiła cykoriom, dziewannom i innym roślinkom. Zresztą, burza była tam tuż przede mną. Co prawda, w Gliwicach sucho, ale po drodze bardzo mokro, a jeszcze miejscami pokropiło.

W lesie już nie padało, ale było bardzo mokro i trochę parno, ale o niebo lepiej niż wczoraj w mieście. Grzybów brak, ale też nie spodziewałem się udanych zbiorów. Jednak, jeśli pogoda (ciepło i mokro) się utrzyma, to jest szansa na wysyp grzybów w przyszył tygodniu. Ale pewnie nie będę miał już wtedy czasu albo chęci, żeby to sprawdzić.

W każdym razie moje dziewczyny moczyły nogi w morzu, a ja w leśnej trawie. Mam mokre spodnie, buty i skarpety, ale jestem zadowolony z wycieczki. Teraz pójdę na miasto na jakiś obiad — w lodówce skończyły się jajka, a więc i moje kulinarne możliwoście ;-).


Komentarze

DeeJay1

31 lipca 2005 21:04:05

Polecam schabowe + frytki, sprawdza się dość dobrze. W ramach odmiany można sobie piersi z kurczaka przyrządzić i zwykłe ziemniaczki ugotować :)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...