I znowu na jakiś głupi artykuł trafiłem...
Już kiedyś czytałem (poprzez pubsub.com, jak zwykle) na fragment tego artykułu (dalej nie szukałem), a teraz trafiłem do źródła: The Coming Boom
Rzecz jest o tym jak naukowcy badają kobiecy orgazm w celu wytworzenia
odpowiednika Viagry dla kobiet. Technika badań jest dość ciekawa — link
po jakim trafiłem do artykułu był trafnie nazwany Reverse
engineering the female orgasm
.
No, nie zupełnie o odpowiednik Viagry chodzi, bo nie tylko gotowość fizyczną
(co jest problemem u facetów) ma to dawać, ale także ochotę seks. Cel badań
mnie się trochę kojarzy z świństwami wsypywanymi dziewczynom do drinków, aby
były łatwiejsze. Rozumiem, że niektórym kobietom może to być potrzebne, ale
pewnie, gdy to powstanie, to jak zwykle będzie nadużywane. I rozkręci się wielka
akcja reklamowa (potęgująca to nadużywanie)... i spamerzy będą mieli co
sprzedawać
... I faceci nie będą musieli już się starać, bawić w jakieś
gry wstępne itp., bo wszystko załatwi jedna tabletka... Nie, może nie będzie
tak źle... w końcu są jeszcze na tym świecie ludzie radośni mimo, że nie
używają Prozacu ;-)
Śledzenie komentarzy (RSS)
10 lipca 2005 17:10:36
Jeszcze trzeba chcieć mieć ochotę i łyknąć :)