Popieprzę sobie :-)
Nie pieprzyłem już od trzech tygodni, albo i dłużej. To znaczy, nie
całkiem tak. Zdarzały się w tym czasie małe przygody na boku
— to
popieprzyłem sobie w pracy, to u kogoś w weekend. Ale od trzech tygodni nie
popieprzyłem sobie we własnym domu. Ale wreszcie koniec tej udręki! Znów będę
pieprzył do woli! I będzie tak ostro, jak dawno nie było! Wreszcie zmieliłem
sobie pieprzu i napełniłem, pustą od dłuższego czasu, pieprzniczkę.
:-)
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
26 czerwca 2005 16:17:21
Ty świntuchu, sam pieprzysz? Ja wolę kupny... ;)