Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Masakra...

Narzędzia: śrubokręt, młotek, brzeszczot, siekiera i słomka.

  1. Wydłubujemy mu oczy śrubokrętem.
  2. W jedną tak zrobioną dziurę wbijamy słomkę i wydmuchujemy przez nią płynną zawartość.
  3. Robimy nacięcie brzeszczotem, mniej-więcej w środku obiektu.
  4. W nacięcie wkładamy ostrze siekiery, a drugą jej stronę uderzamy młotkiem.
  5. Gotowe! Teraz już można wyjadać smakowity miąższ.

To oczywiście wypróbowana metoda otwierania orzecha kokosowego. :-) Właściwie, to zmodyfikowana wypróbowana metoda — słomki użyłem po raz pierwszy, ale dzięki temu szybciej udało mi się zakończyć operację.

I jeśli ktoś zna jakiś znacznie prostszy sposób, to nie jestem pewien czy chcę go znać... teraz to taka fajna zabawa... ;-)


Komentarze

sztywny

16 maja 2005 19:37:29

Za pierwszym razem jak usiłowałem otworzyć kokosa to namęczyłem się ze 20 minut, aż sięgnałem po budowlany młotek 10kg :)

teodor

16 maja 2005 19:38:10

hmm.... chyba dostaje na głowe, pierwsza myśl to, że opis dotyczy czaszko. Może przez te oczy ;-)

Jajcus

16 maja 2005 19:40:17

sztywny: jest jeszcze takie założenie: nie rozwalić kuchni (kafelek, szafek itd.) ;-)

Jam Łasica RF

16 maja 2005 20:09:26

"Husqvarna inspiruje" ;)

riddle

16 maja 2005 22:06:52

Ja myślałem że mówisz o jakieś lalce/szmaciance (wersja On)... Jak Sid z Toy Story :>

str()

17 maja 2005 13:49:12

Eeee-tego. Jak pierwszy raz próbowałem "otworzyć" kokosa zakupionego z kumplem na spółę podczas wagarów, to podłożyliśmy go pod tramwaj. Ale to nie był dobry sposób :-)

cinnamon

18 maja 2005 21:10:06

No, mój pierwszy (i chyba ostatni) kokos dostawał solidnie patelnią firmy Zepter po łbie - to nie był najlepszy sposób, bo soczek prawie cały rozmazał się po podłodze :/ a rączką z patelni się trochę obluzowała...

kuba

24 maja 2005 22:25:34

Najlepiej wydłubać czymś dziurę w oczach, póżniej rozbić kokosa młotkiem :-]

natalol

19 lipca 2005 10:44:26

nie łatwiej wyjść z kokosem na dwór i rozbić go o chodnik ?

Adela i Nata

19 lipca 2005 10:49:28

My męczymy się wiertłem od mixsera ale to daremne dlatego spróbowałyśmy rady natalol i zadziałało ! Polecamy ten sposób !

Ola

07 sierpnia 2005 18:45:25

Natol ma dobry sposób, i skuteczny!

kokos

25 września 2005 17:46:28

a dajcie mi wreszcie spokój!!!

vyhik

25 września 2005 18:26:44

pierdoleni koksiarze

artur

29 września 2005 19:39:25

Kokos to małe piwo. Trzy do pieciu minut i było po nim. co Wy wiecie o zabijaniu?!
Pozdrawiam wszystkich kokosomaniaków! :)

glizda

07 grudnia 2005 17:25:22

przepisy działają
udało mi się wydłubać jedno oko, ale na tyle szeroko, że mleczko bez problemu wypłynęło (obyło się bez słomki)
następnie kilka uderzeń w beton i miąższ do dyspozycji :)
polecam !

zyciu44

02 stycznia 2006 17:31:37

można go też młotkiem i dłutem rozpracować wydłubawszy uprzednio oko i wylawszy sok. własnie konsumuje, mniam

DUBIK

25 stycznia 2006 23:45:36

Trick z oczami jest nawet dobry a po wylaniu mleczka wbilem sie srubokretem w jakies pekniecie samo poszlo. Odpadla ladna czapeczka a reszte zgniotlem "delikatnie" noga i tez poszlo.
POZDRAWIAM

ALEX

12 lutego 2006 18:43:12

uderzenie w beton, to działa !!!!

skuter

29 marca 2006 13:08:12

biore sie do roboty :)

Jurgi

05 kwietnia 2006 21:14:11

Podobno najlepiej podgrzać chwilę w piekarniku i wtedy łatwo pęka. Właśnie testuję…

Jurgi

05 kwietnia 2006 21:25:56

Zadziałało! Pekł sam na pół. Dziwne tylko, że w poprzek, a nie wzdłuż… Cóż…

Karlos

01 maja 2006 14:58:33

5 sekund. Mlotek, delikatne puk i gotowe. Tyle ze byl splesnialy w srodku :(((

grrrrrrrr

05 maja 2006 17:11:57

tak to b.dobry sposob na otworzenie kokosa(czyli: mlotek,srubokret),ale pytanie jak rozpoznac swiezego i kurde z sokiem w srodku?!!?!!!ciagle trafiam na bezsokowe! grrr

Zwierzaki

05 maja 2006 19:56:03

Dziękujemy za pomoc!!! a ten sok to bleeee....

bette

06 maja 2006 00:52:10

najleprzy sposób to wyżynarka ;)
polecam, prosto, łednie, bez problemu, a ostrze wchodzi w kokosa jak w masło ;)

pozdrawiam

Vilder

23 maja 2006 00:33:16

Moj sposob:

* potrzebne rzeczy: kokos, mlotek, srubokret, ew. cos plaskiego i sztywnego, szklanka, korkociag.

* zaczynamy:

1. korkociagiem wydlubujesz "oczy" - skorupa nie trafia dzieki temu do srodka.
2. Mielisz troche tym korkociagiem, az uzyskasz odpowienio duza dziure, przez ktora wylewasz sok do szklanki
3. Po wylaniu soku dzierżysz mlotek i wykonujesz nim powtarzajace sie ruchy - walisz nim w kokos , w poprzek, ale nie z calej dostepnej sily (ile fabryka dala :) ) tylko z wyczuciem i obserwujesz czy powstalo pekniecie w poprzek kokosa.
4. Po chwili na pewno powstanie :) wiec "powal kokosa" dookola, az pekniecie bedzie otaczac calego orzecha.
5. Wklladasz plaski, sztywny obiekt w pekniecie, po czym podwazasz gorna czesc tymze obiektem, co powoduje otwarcie sie "twardziela".
6. No i masz to co chciales/las - zabiles/las biednego kokosa, teraz nalezy sprawdzic czy do srodka nie zawital grzyb i mozna jesc :D

Ja poradzilem sobie z tkaim kokosem w jakies 40 sekund, nie liczac wydobywania soku, bez jakiegos bajzlu itd. Radocha na maxa do czasu az ujrzalem dodatkowa zawartosc kokosa - GRZYB! :(

Pozdrawiam, Vilder.

clau

21 czerwca 2006 16:06:14

uuuuu, ale to strasznie brzmi jak piszecie ;D ja pred chwila kupilam kokosa, i boje sie tej operacji, ale coz, trzeba bedzie sprobować ;P

purqu

25 czerwca 2006 20:59:45

coz ja otwierajac pierwszy raz przywalilem z mlota,nie byl to najlepszy pomysl bo soku mi troszke ucieklo,ale teraz juz wiem ze bez korkociaga nie zajedziemy za daleko.pozdrawiam wszystkich koksiarzy a w szczegolnosci "wegewitarmaniaków "- strzałka.

ekke

24 października 2006 10:15:45

k.....a!!!! tyle emocji - jeden kokos...

qba

16 listopada 2006 20:20:15

może wiertarką z cienkim wiertłem do drewna otwór po mleczko, potem rzut na beton lub kamień i mniam!!!

Edgar

16 sierpnia 2007 21:55:49

Hello,
Dzięki Wam szybko rozwarłem pierwszego kokosa:)
Scyzoryk Victorinox z korkociągiem i młotek 1kg
Kilka minut wiercenia (dwie dziury – wtedy łatwiej wypływa sok), uderzenie młotkiem i …. ekstaza…kokos otwarty
Mleczko kokosowe znacznie przereklamowane, sam miąsz cool
Pozdrawiam

jacek

26 sierpnia 2007 00:09:43

mam wrazenie ze wiekszosc ludzi tutaj myli pojecia. plyn ktory znajduje sie wewnatrz kokosa to nie zadne mleko tylko WODA KOKOSOWA. Natomiast samo mleko kokosowe powstaje przez ucieranie(lub miksowanie) miazszu kokosa z ciepla woda. pozdrawiam

Merton

29 września 2007 13:30:32

Ale porażka!
Kokosa się podgrzewa króciutko i sam pęka.

Ekspert

03 grudnia 2007 14:50:36

Ale was porąbało. Najleprzy sposób na otworzenie kokosa to jedne udeżenie tłuczkiem do mięsa i po sprawie. Nic prostrzego

Sylwia i Hubert

04 grudnia 2007 19:27:37

Moi mili! Najlepszy sposób na KOKOSA to dwa kroki:
1) Podgrzewamy 1 minutę na max w mikrofalówce
2) Wyciągamy kokosa z mikrofali i rzucamy nim o beton (taras, ganek, chodnik, balkon :)
Teraz można już cieszyć się jego pysznym smakiem! Kokos pęka w poprzek i bezproblemowo ściągamy z niego łupinkę!
SMACZNEGO!!!

ona

04 grudnia 2007 21:17:30

a ja otworzylam kokosa zrzucajac go z 3 pietra na beton ;d metoda najszybsza i najmniej pracochlonna;)

Hanys

07 grudnia 2007 17:01:02

to sie robi tak : do wkrętarki zapinamy wiertło do drzewa 10mmwiercimy 2 otwory… z jednego zasysa powietrze a z drugiego wylatuje miąsz… następnie po „odpuszczeniu miąszu z wnetrza”.... bierzemy piłke blocikową do drewna… kokosa dajemy do imadła i tniemy :D takim o to sposobem delektujemy się „całością” odzyskanego miąszu i dwiema symetrycznymi połówkami :D smacznego =)

macio

20 grudnia 2007 21:38:52

a ja byłem naiwny i próbowałem nożem….

m&m

22 grudnia 2007 20:16:53

Ludzie! Jesteście WIELCY!!!
Najpierw próbowaliśmy wiertłem. Ale gdzie logika? Czy w Afryce mają wiertarki? To musiało być prostsze. No więc nóż. Jasne…nóż do drewnianej skorupy. Maczeta chyba. Było znacznie prościej wydłubać jedno z oczu. Jedno zawsze jest miękkie. Ale jak wyjeść środek?
Nawet do głowy nam nie przyszło, że można użyć najzwyklejszego TŁUCZKA DO MIĘSA!!! Strzał w dziesiątkę. POLECAMY. 20 sekund tłuczenia i kokos gotowy.

Agnieszka

10 lutego 2008 22:43:25

Właśnie mordujemy kokosa. Jedno oko już wydłubane. Sok jest wstrętny, o fuj!!!!!!!!!!! Jak miąższ będzie taki sam, to dziękuję bardzo.

Agnieszka

10 lutego 2008 22:46:32

Sprobowałam miąższu, bez rewelacji. Drugi raz nie kupię. Wolę rodzime jabłuszka.

Alicja

03 marca 2008 20:53:55

a próbowaliście zrobić pózniej z dwóch połówek doniczkę sklejając je ze soba zaokrąglonymi częściami? Jest bardzo oryginalna i efektowna.

henryka

23 marca 2008 20:01:18

przeczytalam to wszystko i zabieram się do dzieła koleżanka mi doradzila żeby w internecie zobaczyć jak się do tego zabrać

Jaco

25 maja 2008 18:33:26

ja go przeciołem brzeszczotem ale już drugi raz nie kupię woda do bani a miąż twardy wole se kupić jakiś inny owoc.

Anonim

31 sierpnia 2008 17:17:19

Zrobilem dwie dziurki wiertarka wylalem mleczko i zgniotlem w imadle. 10 sekund i po robocie.

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...