Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

I znowu dałem plamę

I znowu nie stanąłem na wysokości zadania. Znowu zachowałem się nie tak jak trzeba, znowu potem chciałem uciec i znowu usłyszałem chociaż raz byłbyś mężczyzną!. Jak widać to mi nie wychodzi. Wielomiesięczne próby dojścia (bo nie powrotu) do normalności nie wiele dają...

A może ktoś zna jakiś dobry kurs jak zostać prawdziwym mężczyzną? Cześć dotyczącą seksu mam raczej opanowaną, w stopniu conajmniej dostatecznym, ale najwyraźniej mam duże problemy z całą resztą (co pewnie i ten wpis potwierdza)...

Idę poczytać książkę, o bajkach i czarownicach — to pewnie też babskie/dziecinne zajęcie...


Komentarze

jpc

04 kwietnia 2005 18:40:56

To znaczy czego Ci właściwie brakuje?

siwa

04 kwietnia 2005 18:41:49

Bo wzwód to i niemowlęta mają...
Większości facetów brakuje odpowiedzialności...

raspberry

04 kwietnia 2005 19:07:59

hmm a moze większość kobiet jest na tm punkcie przewrazliwiona? jak tak sobie poczytałam tego bloga to wcale nie widze tu faceta nieodpowiedzialnego. sądzę, że nikt nigdy nie da rady sprostac wsyztskim wymaganiom partnera/ki, po to sa kompromisy i tzw "docieranie sie". czasem kobiety sa naprawde okropne (ja tez;) moze nie watro sie tak przejmowac... a męzczyzna to raczej jesteś skoro masz żone i dziecko... w końcu u nas jeszcze nie Holandia ;)
3m się ciepło
pozdrawiam
raspberry

Digi

04 kwietnia 2005 19:23:51

Jajcuś nie desperuj, nie myli się tylko ten co nic nie robi.
Siwa: proszę nie generalizować, to że większość facetów w TWOIM życiu jest nieodpowiedzialnych, nie świadczy jeszcze że tacy są wszyscy.

siwa

04 kwietnia 2005 19:24:41

Wiekszosci facetwów, ktorzy się żalą jak jajcus, powiedzmy ;)

ajoekt po piwq więc może pis

04 kwietnia 2005 19:33:38

to, że jajcuś się żali nie oznacza, że jest nieodpowiedzialny. Oznacza to tylko tyle, że zdaje sobie sprawę ze swoich problemów (i może nie wie do kogo się z nimi zwrócić). Zamiast go krytykować lepiej niech ktoś mu pomoże... Ktoś kto wie więcej niż ta notka przedstawia.

koorek

04 kwietnia 2005 22:25:30

jak tak sobie patrze dookola i chocazby tu to dochodze do wniosku, ze dotarlismy (my ludzie) do etapu rozwoju, w ktorym plec zaczyna nie miec znaczenia. Niestety nadal pozostaje pewien stereotyp "faceta" i kobiety tego wymagaja zapominajac, ze wkraczajac w dawniej meskie terytoria sila rzeczy wypychaja czesc mezczyzn na swoje "terytoria". W takim przypadku ciezko aby to byl "prawdziwy facet". Nie ujmuje oczywiscie niczego takim ludziom (i kobietom i mezczyzna), chce jednak zwrocic uwage ze odpowiedzialnosc lezy u obu plci.

jpc

05 kwietnia 2005 00:48:47

Prawdziwy facet to coś jak z krzesłem i krzesłem elektrycznym.

Macho != prawdziwy facet. Coś bliskiego mojemu wyobrażeniu o prawdziwym mężczyźnie (i chyba pasującego kobietom) opisał Wiśniewski w ,,Samotności...''.
Płeć nie gra roli? Not even generic shit -- total bullshit!

siwa

05 kwietnia 2005 00:50:02

Dżizas... kto u tego grafomana był prawdziwym mezczyzną?

jpc

05 kwietnia 2005 00:52:42

Zacząłbym polemizować, ale się boję, że wyjdę na gorszego niż Jajcuś... (;

siwa

05 kwietnia 2005 00:56:15

Lubisz Harlequiny? ;)

jpc

05 kwietnia 2005 01:03:20

Nie. (choć żadnego w życiu nie przeczytałem, więc może nie powinienem się wypowiadać)

Przyznaje, że czytając to miałem czasami wrażenie, że czytam jakieś tanie romansidło, ale po zakończeniu doszedłem do wniosku, że tu jednak było coś jeszcze -- jakaś (choćby nieśmiała), ale jednak myśl. Nie jest to literatura wysoka -- na pewno, ale od Harleqiunów IMHO też odstaje.

DeeJay1

05 kwietnia 2005 07:52:52

siwa: rozumiem, że prawdziwy chłop to taki co bije żonę i pije na umór? Bo IMHO tym może się skończyć sytuacja, gdy ktoś nie potrafi rozmawiać o swoich problemach. Spójrz sobie na dzisiejszą młodzież, większość której nawet by nie wiedziała jak o kłopotach opowiedzieć, bo ich słownictwo kończy się na ch i ku. Pomijając już fakt, komu miałyby to opowiedzieć, gdy w postepującej feminizacji kobiety już przestają być kobietami i zamieniają się właśnie w takie silne i "mnie to wali co z tobą się dzieje, mam swoje sprawy" potworki.
Ja rozumiem, że dla siwy prawdziwy facet to ktoś, kto ma dużo więcej testosteronu od Niej we krwi, ale ciężko o takich ;> (BP, PPNMSP)

siwa

05 kwietnia 2005 09:20:52

Męski to ja mam co najwyżej mózg, a nie gruczoł, więc hormonów męskich we krwi się nie stwierdza ;)
Widuję często dzisiejsze dzieci (lada chwila będą młodzieżą) i nie mają kłopotów z wysłowieniem się.
Prawdziwy facet to partner, a nie rozkapryszony bachor. Z moich obesrwacji wynika, że moje koleżanki mają na karku dodatkowe dorosłe dziecko.

echo

05 kwietnia 2005 13:45:33

Rozkłada mnie męska bezradność i zwyczajnie nie potrafię sobie z tym faktem poradzić. I raczej się najeżam niż głaszczę. Może to błąd? Może należy zaakceptować?

Ika

05 kwietnia 2005 16:26:24

echo: głaskanie przynosi równie marne efekty co najeżanie, a czasem nawet gorsze.

echo

05 kwietnia 2005 16:31:11

Zmarznięta zimą grupa jeży zaczęła się do siebie tulić. Jednak natykały się na swoje kolce. Odchodziły od siebie by nie cierpieć. Było im jednak zimno, więc by nie cierpieć z zimna zbliżały się do siebie ponownie.

Ika

05 kwietnia 2005 16:36:55

Kiedyś zima się konczy i będzie wiosna, nie trzeba będzie się już tulić do drugiego jeża, bo zaświeci słoneczko i da więcej ciepła.
A tak btw, żeby nie było tak strasznie filozoficznie...:
"I tylko jeża przelecieć się nie da" - no nic nie poradzę, ze mi się skojarzyło :-D

echo

05 kwietnia 2005 16:38:16

:))))))))

Jajcus

05 kwietnia 2005 17:28:20

Ika: wolałbym wersję w którym jeże gubią igły i mogą się przytulać do woli :-)

Ika

05 kwietnia 2005 17:29:24

Na starość wyłysieją? ;->

Jajcus

05 kwietnia 2005 17:31:59

Tak też nie. Wyłysienie odpada! Jeże mają oprócz kolców też miękkie futerko, ono może zostać ;-)

echo

05 kwietnia 2005 17:38:04

Czy jeż bez kolców, to jeszcze jeż? Wyskubany. Chyba tak. Czyli należy wyskubać wszystkie jeże. Tylko czy wtedy nie wyginą? Przecież będą bezbronne?

Ika

05 kwietnia 2005 17:42:54

No ale jak wszystkie wyginą, to piosenka Niani Ogg bedzie nieaktualna ;-)

DeeJay1

05 kwietnia 2005 18:57:32

siwa: oj, to niedobrze jeśli nie masz nic testosteronu we krwi, w końcu ZTCP jest on również produkowany przez nadnercza i jajniki :)
Dzieci a młodzież to IMHO dość odrębna sprawa, dzieci jeszcze czują dość silną więź z rodzicami, co pozwala im mówić o swoich kłopotach, z wiekiem część traci tą umiejętność, wiem bo sam nie tak dawno miałem jeszcze naście lat. Zresztą, możliwe że "obracasz się" wśród innych dzieciaków niż ja...

sprae

05 kwietnia 2005 21:29:46

Najwazniejsze to byc soba...
wszelkie proby dostosowania to chyba dno...
lepiej odkryc cos w sobie niz nauczyc sie ze
if zenek mowi biale then ja mowie biale

jpc

06 kwietnia 2005 00:57:12

sprae: Ludzie się zmieniają i nie ma w tym niczego złego.
Jedyne, co przynosi wybitnie mierne efekty, to zmienianie się bez przekonania co do słuszności obranego celu.

Miriam

07 kwietnia 2005 21:40:32

Wolno ci popełaniać błędy
Wolno ci być słabym
Nie musisz zawsze robić wrażenia

Mnie to pomaga...wisi sobie nad moim biurkiem i jak mam dołka to sobie to czytam...

M.

09 kwietnia 2005 23:03:44

"Prawdziwy mężczyzna"? A to jeszcze są tacy?
http://www.prawdziwy-mezczyzna.prv.pl/
:)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


Jesteście obserwowani...