<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; No i spieprzyłem...&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202777</link><description>No, to witaj w klubie. ;-) Ja na szczęście miałem kopie wszystkiego (zdrowa paranoja). Padły mi tylko trzy miesiące ściągane pliki, których nie miałem kiedy zgrać na płyty... ;-)</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202777</guid></item><item><title>Ika</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202778</link><description>Zona nerwowa kobieta jest. Nie nalezy jej witac slowami, ze cos poszlo nie tak i wyrznelo sie na dysku ilestam losowych plikow i ze to trzeba bedzie ponaprawiac i niewiadomo ile to zajmnie...</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202778</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202809</link><description>Każda żona nerwowa jest. Zwłaszcza, jak ma przez trzy miesiące niedziałającą mozillę (bo nie. i za cholerę nie), a po upgrade mozillę tak, ale nie mplayera i młody nie może oglądać swojej ulubionej bajki o dużym misiu... Na szczęście teraz tylko polskie klawisze w GNOME gdzieś wcięło, ale nie ma czasu na ich szukanie. ;)</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202809</guid></item><item><title>Ika</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202812</link><description>Wodzu: Jakim cudem Ty jeszcze zyjesz??? ;-&gt;</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202812</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202818</link><description>Źona maili dostaje rocznie pięć na krzyż. Z czego połowa testowych ode mnie. ;-) A na mplayera pomogło zbudowanie rpm-a z aktualnym sterownikiem do nvidii (w tamtym opengl się p*o) i nie trwało to długo, bo raptem kilka dni... A poza tym, to ja jestem nieśmiertelny. :D</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202818</guid></item><item><title>Ika</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202833</link><description>Wodzu, masz Aniola nie zone ;-)</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202833</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202839</link><description>No, to mnie wrobiłaś. Próbowałbym zaprzeczyć... Jeszcze to przeczyta. ;-) ,,-- A co tam u Ciebie, stary? Słyszałem, że się ożeniłeś? I jak? -- No, nie narzekam. -- A skąd ta śliwa pod okiem? -- A to, jak narzekam...&amp;#039;&amp;#039;Ale mój Anioł jest dla mnie bardzo łaskawy, przyznaję. :D</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202839</guid></item><item><title>smk</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202856</link><description>Niezłym pomysłem jest też trzymanie ~ w SVN.</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202856</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202865</link><description>Do czasu, aż Ci nie przyjdzie do głowy dodać dysku do LVM z repozytorium... ;D</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202865</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202869</link><description>smk: backupu swojego katalogu domowego nie robiłem głównie dlatego, że wszystkie pliki na których mi zależy leżą gdzieś w jakimś SVN.</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c202869</guid></item><item><title>zdzichuBG</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c203093</link><description>glibc detected cośtam? w PLD znowu popsute macie ;P</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c203093</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204667</link><description>He he... Rzeczywiście. Też próbowałem zwiększyć filesystem i resizefs się poddał z rozpaczliwym krzykiem. Niby filesystem był i pliki też, ale nie będę ryzykował. Kopiuję tarem... Coraz bardziej zastanawiam się, czy samodzielne kompilowanie wszystkiego w slacku rzeczywiście wymagało więcej czasu... ;)</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204667</guid></item><item><title>zdzichuBG</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204669</link><description>wodzu: kompilowanie w slacku? Przecież w distro paczki są:% locate -r &quot;SLACK.*lvm2.*1.tgz$&quot;       /home/common/soft/SLACK-CURRENT/testing/packages/lvm2/device-mapper-1.01.00-i486-1.tgz/home/common/soft/SLACK-CURRENT/testing/packages/lvm2/lvm2-2.01.03-i486-1.tgzO reiserfstools nie wspominając.</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204669</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204670</link><description>wodzu: e2fsprogs w wersji 1.37 nie mają już takiego problemu.A dla pewności czy nic nie jest zepsute zawsze przed i po można sobie zrobić:find /katalog -type f -print 0 | xargs -0 md5sum | sort -k 2i porównać wyniki. Tyle że to może być czasem tylko niewiele szybsze niż kopiowanie z backupu.A do kopiowania zawartości całych partycji z plikami specjalnymi, urządzeniami i w ogóle wszystkim polecam rsync (lokalnie też bardzo przydatne narzędzie).</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204670</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204671</link><description>zdzichuBG: to był skrót myślowy. Z braku czasu na gmeranie przesiadłem się ze Slacka, gdzie programy były ,,zapakietowane&amp;#039;&amp;#039; sekwencją ,,wget;tar xf;./configure;make;make install&amp;#039;&amp;#039; na rpm-owe PLD. Bo to fajnie, jak ktoś za Ciebie się martwi, żeby wszystkie liby były we właściwych wersjach. Ale jakoś różnie to bywa. Stale coś nie działa... ;/</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204671</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204672</link><description>Jajcuś: o, dzięki. zaktualizuję i zobaczę. Jakoś bardziej ufam kopiowaniu przez dd, niż przez ,,tar c --exclude /proc-i-reszta | tar x -C /nowydysk&amp;#039;&amp;#039;... :)</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204672</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204673</link><description>W większości przypadków zamiast &quot;dd&quot; lepiej użyć &quot;cat&quot;, a poza tym działa to tylko jeśli docelowy system plików ma być taki sam, a partycja nie mniejsza.</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204673</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204675</link><description>A w rsync zamiast bawić sie w --exclude wystarczy dać &quot;-x&quot; (one filesystem) i tak dla każdej parcycji. Pewnie tar też coś w rodzaju takiego &quot;-x&quot; ma.</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204675</guid></item><item><title>wodzu</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204680</link><description>Ale to wszystko bawi się z każdym plikiem z osobna. To trwa 10 razy dłużej, niż dd i resizefs... A młody mi tu łazi i jęczy, że bajkę o misiu... ;) Dobra, nowe e2fsprogs zbudowane, zainstalowane, znowu partycje się dydają...</description><pubDate>Fri, 09 Jan 2009 21:29:13 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/04/03/no-i-spieprzylem.../#c204680</guid></item></channel></rss>