<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title> :: komentarze do wpisu &quot; Życie niejadka jest ciężkie...&quot;</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>AlchemyX</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198981</link><description>Ja nie wiem jak Ika Cię karmi, jak nie przyjmujesz typowego jedzenia :P.</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198981</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198988</link><description>Nawet sobie nie wyobrażasz jak dobrze. I myślę, że nawet amatorzy &quot;typowego jedzenia&quot; by nie narzekali. :-)</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198988</guid></item><item><title>AlchemyX</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198991</link><description>Swoją drogą ja też mam swoje żywieniowe zboczenia - ostatnio próbowałem nawet wypracować wzór według, którego coś mi nie smakuje. I np wynika z tego, że jeśli coś lubię (np. rybę), ale zostaje to zmielone to już nie jadam (siakieś paluszki rybne). A pomidorówy tez nie lubię :P</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c198991</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199006</link><description>Ja jeszcze nie znoszę &quot;konkretnego jedzenia&quot; na słodko. Dlatego za wyjątkowo zdradliwą uważam kuchnię Chińską. Coś się nazywa &quot;pikantne&quot;, albo &quot;z sosem czosnkowym&quot;, wygląda smakowicie (a nie jak biały, cieknący sos czosnkowy do kebabów), a w końcu okazuje się niejadalne, bo na słodko :-(. Jak nie na słodko, to zwykle bardzo dobre.Podobnie z kotletami z ananasem (na szczęście ananasa można zdjąć) itp. cudami -- to oczywiście też część kuchni kobiety  mojego ojca (jak ją nazywać???)...</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199006</guid></item><item><title>AlchemyX</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199008</link><description>Za ananasami to w ogóle nie przepadam. A kurczak z orzeszkami solonymi? :)</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199008</guid></item><item><title>Jajcus</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199010</link><description>Z włoskimi by nie raczej przeszło (chleb taki był dla mnie nie jadalny), z ziemnymi?... nie wiem. Nie sądzę, żeby mi posmakowało, ale mógłbym spróbować (do mleka czy pomidorów trudno mnie zmusić). Nie jest to słodkie, więc może...</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199010</guid></item><item><title>ciesiel</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199131</link><description>To ciekawe z tymi dyskusjami z braćmi :) Ostatnio też toczyła się ostra dyskusja z moim, kiedy wyraziłem zdanie, że sejm który wydał ustawe wstrzymającą prace komorników przy ściąganiu długów ze szpitali, powinien zostać rozstrzelany - to mój brat stwierdził, że jego wypłata jest święta (sam pracuje w tejże &quot;służbie)... Nie trafiały argumenty, że tak samo ważne są nie zapłacone przez szpitale faktury i że ogólnie państwowa służba zdrowia nigdy nie będzie porządnie leczyć i będzie zadłużona (bo w końcu dostaje pieniądze &quot;od Państwa&quot;) i korupcjogenna. Typowe jest u ludzi myślenie, że trzeba pogonić złodziei, rozbić &quot;komune&quot; i ogólnie wszystko zmienić - ale tak naprawdę myślenie jest w dalszym ciągu &quot;bolszewickie&quot;. I to jest smutne :(</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199131</guid></item><item><title>Nina</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199853</link><description>A ja lubię sałatkę z ananasem, którą robi moja mama. Na szczęście niewiele osób jada sałatki &quot;na słodko&quot;, więc po imprezach zawsze coś zostaje ;)Niestety ananasa w połączeniu z kurczakiem nie tknę choćby nie wiem co. Za to lubię rybę w soku pomidorowym, którą robi moja mama, w przeciwieństwie do ryby po grecku, której nie cierpię ;/</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c199853</guid></item><item><title>nbw</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200335</link><description>Ja długi czas nie lubiłem zupy pomidorowej a obecnie, odkąd sam gotuję ( ;), mógłbym jeść ją codziennie.Mleko lubię, ale mój organizm nie może otrzymywać go w za dużych ilościach. Natomiast stronię od ryb (wyjątkiem są morskie drapieżniki, odpowiednio przyrządzone, np tuńczyk w sałatce z kukurydzą i śledzie, po kaszubsku bądź w oleju roboty mojego ojca np).Poza tym unikam pewnych warzyw (z warzyw to i tak najbardziej lubię schabowe ;) czy owoców (nie tknę surowych śliwek, choć ciasto ze śliwkami owszem). Itd, itd.. chociaż kiedyś byłem dużo bardziej wybredny. Ach, jestem też wzrokowcem, z tego powodu nie tknę &quot;flaków&quot; i choćby najlepszej potrawy, która wygląda jakby zaraz miała uciec z talerza/była psu z gardła wyjęta.</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200335</guid></item><item><title>nbw</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200336</link><description>Aha, zapomniałem dodać. Ryb unikam do tego stopnia, że na stole wigilijnym występuje tylko w śladowych ilościach, z reguły coś.. morskiego (dobra, jest jeden wyjątek. przypomniał mi się - sandacz/sum.)</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200336</guid></item><item><title>smoku</title><link>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200404</link><description>Jak dobrze móc jeść wszystko.A na ostatnim wyjeździe przekonałem się, że nie tylko mogę ale i lubię. :-)</description><pubDate>Mon, 01 Dec 2008 18:09:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.jajcus.net/2005/03/28/zycie-niejadka-jest-ciezkie.../#c200404</guid></item></channel></rss>