Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Gliwice — centrum transportu samochodowego

Już jakiś czas temu dociągnięto autostradę A4 z Wrocławia do Kozłowa, zaraz pod zachodnią granicę Gliwic. W styczniu (a może to był już luty) otworzyli odcinek z Katowic do Sośnicy (południowo-wschodnia dzielnica Gliwic). A więc jest cały długi kawał autostrady od Wrocławia do Krakowa... z małą przerwą — brakuje kilku-kilkunastu kilometrów koło Gliwic.

Gdy nie było odcinka Katowice-Sośnica, to do Katowic i A4 do Krakowa z Gliwic (i z A4 z Wrocławia) były conajmniej trzy drogi, w tym tylko jedna przez centrum miasta i tak często zakorkowana. Teraz każdy komu się kończy autostrada chce jak najszybciej dojechać do kolejnego odcinka. A jedyna droga (sensownej długości i dopuszczona do ruchu ciężarówek) z Kozłowa do Sośnicy wiedzie przez centrum Gliwic... Korki możecie sobie wyobrazić. Ja do pracy na szczęście jadę starą autostradą (z definicją autostrady ta droga ma bardzo niewiele wspólnego), na której ruchu teraz jest niewiele, jednak odcinek od mojego domu do tej drogi częściowo pokrywa się z tą łatą na A4. No cóż... gdy jadę do pracy nie jest jeszcze źle, chwilę postoję na światłach, przejadę kawałek i jestem na przyjemnej stosunkowo pustej drodze do Zabrza. Niestety gdy wracam, to już Gliwice są zakorkowane i 30% całego czasu spędzanego w drodze do domu spędzam na tym nieszczęsnym fragmencie trasy (<5% całości). Czasem kombinuję jak korek objechać, robiąc sporo więcej kilometrów, ale czasu oszczędzając niewiele, szczególnie, że np. dzisiaj trafiłem na kolejny korek, który znów objeżdżałem itd. Kiedyś pojechałem zupełnie na około, małymi poza głównym ruchem. Dalej, wolniej, ale czas przejazdu podobny.

Wprost nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie wybudują ten brakujący kawałek A4. Nie po to, żeby tamtędy jeździć (ta autostradowa obwodnica Gliwic będzie odcinkiem płatnym), ale żeby normalnie do domu dojechać, a nie 15 minut stać w głupim korku, dwa rzuty berety od własnego bloku.


Komentarze

zgoda (jarek)

24 marca 2005 22:21:00

Jak już ta autostrada będzie, to korki raczej wam nie zmaleją. Komu bedzie się chciało płacić, skoro bokiem można sobie przejechać za darmochę?

Ika

24 marca 2005 22:24:51

No nie wiem, ja bym wolała zapłacić i jechać ta droga 3 min, niż tłuc się przez to kretyńskie Centrum ponad pół godziny.

Jezuch

24 marca 2005 22:26:54

Polacy miewają pokrętną logikę. Nie zapłacą i będą się przeciskać przez korki i będą bardzo zadowoleni, że "zaoszczędzili" - chociaż wydali dwa razy tyle na paliwo, które poszło z dymem przy okazji stania w korku.
Pierwszym krokiem powinno być zakazanie ruchu ciężarówek przez centum miasta... *Każdego* miasta ;P

Jajcus

24 marca 2005 22:35:09

zgoda: zakładam, że jak ciężarówki, które przyjeżdżają płatną autostradą z Wrocławia mają te parę kilometrów do Sośnicy już też zapłacone. Mimo wszystko, jednak przynajmniej część właścicieli firm transportowych umie liczyć i zrozumie że puszczanie ciężarówek przez miasto nie ma sensu.
Poza tym gdy jeździłem auto-stopem po Polsce, to jak wspominałem kierowcom, że jestem z Gliwic, to często na ich twarzach pojawiał się wyraz obrzydzenia, a potem opowieści jak to strasznie się przez te Gliwice jedzie (rozwalone tory tramwajowe w jezdni, dziwne jednokierunkowe ulice na których trudno na właściwy pas trafić). IMHO np. taki Bytom jest gorszy, ale widać dla innych to Gliwice są lokalnym (chociaż nie tylko) koszmarem.

Digi

24 marca 2005 22:36:17

Ika, Jezuch: Wszystko jest kwestią ceny. I nie mówcie że ten kawałek będzie tani - cena tego szczątka autostrady z Katowic do Krakowa powala po prostu na kolana, nie wierzę że tu będzie taniej.

Jajcus

24 marca 2005 22:38:46

Digi: ale to nie jest osobny, niezależny kawałek. To jest kontynuacja tego od Wrocławia. Nawet jeśli będą opłaty za kilometr, to to będzie malutki procencik ceny odcinka Wrocław-Sośnica.

Digi

24 marca 2005 22:47:26

Jajcuś: Tak się paskudnie składa że ja w to nie uwierzę jeśli nie zobaczę tej ceny. Przypominam że żyjemy w Polsce, a nie w jakimś normalnym kraju (już samo to że autostrada biegnąca przez jedną z największych aglomeracji ma być płatna na tym odcinku o tym przypomina, a DTŚ-ka jak umarła na rondzie w Chebziu tak umarła :( ). Mam cichutką nadzieję że się mylę... :/

kalma

25 marca 2005 07:57:44

Jeszcze nie jest pewne że obwodnica będzie płatna. Ponoć trwają negocjacje.

Nina

28 marca 2005 03:17:31

Mój wujek ma działkę w Kozłowie i domek letni w którym kilka lat temu spędziłam super wakacje. Tyle, że wtedy autostrady to tam żadnej nie było. Ja przynajmniej nie pamiętam :)

Nina

28 marca 2005 03:24:16

Yh zżarło mi kawałek komentarza.

Przynajmniej tam coś się zmienia, na lepsze (?). Ja mieszkając na wyspie ciągle ubolewam nad tym, że nie mamy stałego połączenia i musimy rozbijać się promami. Zaczynam wątpić, że doczekam się tunelu czy jakiegoś mostu.

Jajcus

28 marca 2005 10:17:53

Nina: no tam, gdzie już jest autostrada i DTŚ, to jest naprawdę wielka wygoda. Tyle, że autostrada ma u nas już conajmniej roczne opóźnienie, a DTŚ (Drogowa Trasa Średnicowa - coś w rodzaju autostrady przez środek całej aglomeracji) ma do nas dojść dopiero za jakieś pięć lat. A na razie to wygląda jak wygląda...
A wyspa... na pewno ma też swój urok :)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...