Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Firefoks ssie...

Postawiłem sobie JWChat na swoim serwerku Jabbera. Następnie próbowałem uruchomić. Na początku w Firefoksie 1.0 — a ten się zawiesił. Przynajmniej tak to wyglądało, bo nawet okienka nie odrysowywał. Po następnym uruchomieniu poczekałem dłużej, a Firefoks nawet ostrzegł, że aplikacja go spowalnia i może przestać odpowiadać. Kazałem mu to olać... i nawet w końcu się coś pojawiło.

Jednak jak już się pojawiło, to się do użytku nie nadawało. Programik, jak typowy klient Jabbera chciał otwierać różne okienka, a Firefoks mu na to nie powalał. Nawet jak mu dałem jabber.bnet.pl na listę domen w których popupy nie mają być blokowane. Nieładnie. Ręcznie otwierając zablokowane popupy udało mi się nawet jakąś wiadomość wysłać, ale po pewnym czasie znowu przestało działać. Przy którymś kolejnym podejściu wypieprzył się cały Firefox.

Potem spróbowałem w Operze. Opera nie była na liście obsługiwanych przeglądarek i rzeczywiście -- tam to nie działa. Ale to co działa nie zamula całej przeglądarki. Potem był Konqueror. Tu mnie JWChat ostrzegło, że tej przeglądarki nie obsługuje no i oczywiście niezadziałało. Nie miałem tego programowi za złe — to normalne, że aplikacja jest przygotowana do pracy w konkretnym środowisku, a taki klient Jabbera ma raczej duże wymagania co do tego co API przeglądarki musi oferować.

W końcu spróbowałem jeszcze na jakiejś starej Mozilli (1.5)... i tam działa bez zarzutu. Po prostu śliczny klient Jabbera, tylko trochę wolny. Biorąc pod uwagę to, że to może działać tam gdzie normalny klient Jabbera jest niedostępny (kawiarenka Internetowa, jakaś sieć gdzie jest tylko proxy HTTP itp.) to prezentuje się naprawdę nieźle.

Wracając do Firefoksa... Co spieprzyli do Mozilli, że to przestało działać? Właściwie to nie ważne... to mogłaby być też niedoróbka w samym JWChat. Gorsze są słabości Firefoksa które przy tym wyszły, ale dokuczają na codzień. Czemu kawałek Java Scriptu może zawiesić całą przeglądarkę? Niby mogę sobie otworzyć wiele stron, w wielu zakładkach, ale jak jedna robi coś dziwnego, to cała przeglądarka przestaje się nadawać do użytku (a drugiej tak łatwo nie odpalę, póki pierwszej nie zamknę, tracąc wszystko co otwarte). Czy twórcy Firefoksa nie słyszeli nigdy o wątkach? Jeszcze rozumiem zewnętrzne pluginy, np. takiego Flasha — są napisane w C/C++, mogłyby nie być thread-safe, no i natywne wątki mogą być niezbyt przenośnie. Ale kod Java Script, w którym zresztą napisana jest duża część przeglądarki, czemu niemiałby być wykonywany współbieżnie? Przecież to i tak działa na jakiejś maszynie wirtualnej...

Nie wiem jak teraz wygląda obsługa JavaScript w IE. Jeśli podobnie lub gorzej, to zrobienie tego sensownie może spowodować ucieczkę ludzi od FF. Bo na prawdę ciężko swobodnie korzystać z WWW, gdy co jakiś czas wszystko staje... (nie, nie piszę o oglądaniu stron erotycznych ;-)).

Kolejna sprawa to ten popup-blocker — sztandarowa funkcjonalność Firefoksa, wymieniana we wszelkich materiałach promocyjnych, a taka niedorobiona. Tyle rzeczy miało nie wejść, albo nie weszło do Firefoksa 1.0 z powodu dużo mniejszych błędów, ale to widać było zbyt ważne marketingowo, żeby porzucić. Nie wierzę, że nikt wcześniej nie zauważył że lista domen z których popupy nie mają być blokowane nie działa jak należy...

Czy zgłosiłem to na Bugzillę? Nie. Nie chce mi się. Kiedyś coś próbowałem tam zgłosić i skutecznie mnie do tego zniechęcono. Nie będę instalował nightly-buildów, nie będę wywalał wszystkich rozszerzeń (w końcu te rozszerzenia tez miały być potęgą Firefoksa). Po prostu sobie pomarudzę tutaj, a co ;-)

PS. Niech ktoś z userów jabber.bnet.pl sprawdzi jak ten JWChat działa pod IE i da znać. Jestem ciekawy, jak wypadnie to w porównaniu do Firefoksa.

9 komentarzy do wpisu „ Firefoks ssie...”