Nie ma tanich odtwarzaczy dla geeków...
Chcemy sobie sprawić odtwarzacz DVD. Nawet znalazły się jakieś pieniądze na to, ale niewiele. Tak około 250zł możemy dać. Takie urządzenie oprócz odtwarzania DVD może służyć do przeglądania zdjęć i grania muzyki. No a muzykę, to oczywiście, najlepiej byłoby mieć w OGG Vorbis. Niestety... sprzedawcy wybauszali na mnie oczy jak pytałem o obsługę tego formatu w końcu przyznając się, że nie wiedzą o czym mówię. W jednym sklepie mnie zjechali jak zasugerowałem, że zamiast markowego Panasonica kupiłbym coś mniej znanej marki, w podobnej cenie, byleby te OGGi odtwarzało (WMA itp. śmieci mnie nie interesują). Widać to jakaś herezja...
Dzisiaj rozglądałem się w sklepach, ale wcześniej robiłem rozpoznanie w Internecie. Tam najbardziej spasował mi odtwarzacz Yamada 6700, który odtwarza OGGi, a także różnej maści DiViXy, XVidy itp. (to mnie nie specjalnie rusza). Urządzenia z tej serii mają całkiem niezłe recenzje mimo, że marka rzeczywiście mało znana (więc niekoniecznie godna zaufania). Nawet w jednym sklepie internetowym to cudo jest, za 245zł. Jest tylko jeden problem... ten sklep jest we Francji i sama przesyłka to 60zł. A jak coś by poszło nie tak, to ewentualna reklamacja, czy naprawa gwarancyjna mogłaby być koszmarem...
No cóż... pewnie skończy się na kupieniu taniego, ale markowego (chociaż z tanimi markowymi rzeczami miewałem przykre doświadczenia) odtwarzacza, a za szafę grającą będzie dalej służył komputer, ewentualnie będzie trzeba się pogodzić na trochę częstsze zmiany płytek z muzyką (MP3 w sensownej jakości wejdzie na CD trochę mniej niż OGGów)...
Jeszcze zastanawiam się nad kupnem radia samochodowego zamiast tego DVD. Jednak tutaj ceny też nie zachęcają, a radio prawdopodobnie byłoby z odtwarzaczem, dla którego też trzebaby się z MP3 przeprosić (o ile w ogóle miałbym płytek zamiast radia słuchać)... A może sobie po prostu za te pieniądze zaszaleć?
Śledzenie komentarzy (RSS)
15 lutego 2005 16:52:07
Też niedawno zrobiłem mini-rozpoznanie i też się rozczarowałem...