Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Jakiego rodzaju magię uprawiasz?

Znowu PubSub podesłał mi ciekawy artykuł (na zapytanie o Pythona): Black magic, singularities and genies. Wielu czytelników pewnie znajdzie tam coś o sobie. Sam się przekonałem, że często uprawiam ciężkie czarodziejstwo (heavy wizardy), czasem nawet czarną magię, liznąłem nieco głębokiej magii, stosuję programowanie voodoo (aczkolwiek tej techniki nie lubię), a także, wstyd się przyznać, zdarzało mi się uprawiać kult kargo.

Na tę samą subskrybcje w PubSub złapałe mi się też zupełnie inna historia (i teraz ciągle powraca) — O podróżach pythona Paco. Rzecz jest o wężu wysłanym razem z odtwarzaczem DVD do serwisu Samsunga. (— naprawicie mi to DVD?, — oczywiście, jak tylko wyjmie pan tego pythona)

Dodaj komentarz do wpisu „ Jakiego rodzaju magię uprawiasz?”


Blogowy nastrój...

Ostatnio jestem w jakimś takim blogowym nastroju. Nie dość, że chodzę po różnych głupich (i mniej głupich) blogach (w czym mi PubSub.com pomaga), po długiej przerwie napisałem parę postów, to jeszcze trochę odnowiłem mój szablon. Nawet dodałem, poprzez brzydkiego hacka (takie są przecież najfajniejsze ;-)), jeden ficzer, którego sam Jogger nie daje. Co gorsza, już myślę o kolejnych...

8 komentarzy do wpisu „ Blogowy nastrój...”


Dobrze, że ja używam Linuksa ;-)

How to install Windows XP in 5 hours or less

Inna sprawa, że moje instalowanie Linuksa dla siebie nie trwało by krócej — też lubię mieć wszystko po swojemu, tyle że Linux się przed tym tak bardzo nie broni.

6 komentarzy do wpisu „ Dobrze, że ja używam Linuksa ;-)”


U konkurencji...

Wreszcie moje eksperymentalne zapytanie na PubSub.Com zwróciło coś ciekawego: 12 Babes of Christmas (dzień 6 jest niezły). To blog na Live Journal, gdzie autor przed świętami publikuje codziennie kolejne zdjęcia koleżanek z tego Live Journal, raczej skąpo ubranych. W sumie ciekawy pomysł... czemu Jogger miałby być gorszy? Chyba 12 dziewcząt się znajdzie... To co? Czekam na zdjęcia... ;-).

9 komentarzy do wpisu „ U konkurencji...”


150zł...

150zł — tyle za naprawienie wydechu i polutowanie baku. Ta druga usterka wyszła przy okazji (pęknięcie podobno prawie niezauważalne), ale już wcześniej miałem wrażenie, że benzyna mi się trochę za szybko kończy (właściwie to jeżdżę na gazie, i na benzynie tylko zapalam). W sumie całkiem nieźle. Wydech ma podobno długo wytrzymać, ale zbiornik najprawdopodobniej niedługo znowu zacznie przeciekać — skorodowany. Trudno, będzie trzeba kiedyś kupić nowy.

2 komentarze do wpisu „ 150zł...”


Pierdzące autko, c.d.

W pracy poprosiłem kolegę, żeby na to zerknął. Poszedł ze mną, otworzyliśmy maskę, kazał zapalić. I stwierdził, że nic tam się nie dzieje, po prostu masz tłumik pęknięty (ja tam się nie znam, ale czy to sobie nie przeczy?) i polecił jakiegoś tłumikarza w Zabrzu. Ja jednak postanowiłem najpierw zadzwonić do swojego mechanika — Bercika. Okazało się, że takie rzeczy też robią. Podałem mu rocznik i model silnika i powiedział, że zamówi co będzie trzeba, ale te Fiaty to mają różnie.

Wracałem więc z pracy znacznie głośniej niż zwykle. Zajechałem do mechanika, kanał był wolny, a tłumik już czekał. Jednak Bercik od razu mnie uprzedził, że według katalogu takiego rocznika jak mój, to w ogóle nie ma. I rzeczywiście tłumik miałem zupełnie inny i tamten zupełnie nie pasował. Ale to nie wszystko...

Mechanik jak wszedł do kanału i obejrzał co się stało, to powiedział coś w rodzaju ułała... (w każdym razie zabrzmiało drogo, bardzo drogo), potem przez chwile nie mówił nic (mimo, że nawet jego syn, też pracujący w tym warsztacie, chciał się dowiedzieć, co ciekawego tam ojciec zobaczył). Potem usłyszałem upalił się przy samym katalizatorze.

Okazało się, że odpowiednią część mogą na jutro sprowadzić i kosztowałaby 750zł. Dla mnie to trochę dużo, więc skończyło się na tym, że spróbują to jakoś posztukować — przyspawać jakąś rurę itp. Zobaczymy. W każdym razie jutro znowu autobusem do pracy. :-(

7 komentarzy do wpisu „ Pierdzące autko, c.d.”



[szpieg] Jesteście obserwowani...