Dobrze, że ja używam Linuksa ;-)
How to install Windows XP in 5 hours or less
Inna sprawa, że moje instalowanie Linuksa dla siebie nie trwało by krócej — też lubię mieć wszystko po swojemu, tyle że Linux się przed tym tak bardzo nie broni.
How to install Windows XP in 5 hours or less
Inna sprawa, że moje instalowanie Linuksa dla siebie nie trwało by krócej — też lubię mieć wszystko po swojemu, tyle że Linux się przed tym tak bardzo nie broni.
10 grudnia 2004 15:39:10
No coz, ja mojego pierwszego w zyciu Linuxa, nie liczac jakiejs SuSe w lutym tego roku, instalowalam w lipcu. Do tej pory, choc siedze przy komputerze praktycznie codziennie, nie uwazam, ze jest juz gotowy... Ale ostatnio, po dlugiej przerwie, kiedy mialam juz naprawde dosc moich ideologii (Nie bedziesz instalowal Windows na domowym komputerku), wzielam sie troche, znalazlam fajne forum debianowe (debianforum.de) i nagle rozne rzeczy zaczynaja dzialac. :D
10 grudnia 2004 20:45:51
Eee tam 5h, jak ostatnio (czerwiec chyba) instalowałem windowsa 2000 (którego i tak używam raz na 3 tygodnie) to zajęło mi to z 2,5 h. Denerwują tylko te ciągłe restarty.
No, ale jak widać Win XP jest łatwiejszy w instalacji i użytkowaniu... :-)
13 grudnia 2004 12:32:22
Oj, do instalowania Windblowsów to trzeba mieć dobre łącze na ściąganie łat, inaczej proces się ogromnie wydłuża...
19 grudnia 2004 01:30:00
Ja trzymam windowsa98 razem z innymi programami, które używam, w jednym spakowanym pliku. Teraz instalacja zajmuje mi około 5min. (od razu jest skonfigurowany i w miarę uaktualniony) :P
Wystarczy rozpakować ten plik do /mnt/windows i gotowe :)
13 kwietnia 2008 15:22:41
Odswieze rozmowe moim wpisem, bedzie ciekawie:)
Otoz ja m$ uzywam tylko i wylacznie pod vbox’em i uwazam ze ten system na wiecej nie zasluguje, co innego twierdzi wiekszosc zarazona monopolem wszechogarniajacego systemu, ale tylko w ten sposob mozna wybrac mniejsze zlo dla swojego komputera :)
Jesteście obserwowani...
10 grudnia 2004 13:21:59
Mnie dostrojenie świeżego Slackware zajmuje około tygodnia, łącznie z kilkunastokrotną kompilacją Vima (gdy tylko przypomnę sobie o jakimś ważnym patchu, którego nie zaaplikowałem), a doprowadzenie go potem do ruiny to już tylko 2 lata...