150zł...
150zł — tyle za naprawienie wydechu i polutowanie baku. Ta druga usterka wyszła przy okazji (pęknięcie podobno prawie niezauważalne), ale już wcześniej miałem wrażenie, że benzyna mi się trochę za szybko kończy (właściwie to jeżdżę na gazie, i na benzynie tylko zapalam). W sumie całkiem nieźle. Wydech ma podobno długo wytrzymać, ale zbiornik najprawdopodobniej niedługo znowu zacznie przeciekać — skorodowany. Trudno, będzie trzeba kiedyś kupić nowy.
Śledzenie komentarzy (RSS)
09 grudnia 2004 20:54:19
A z czego jest wydech? Aluminiowy? :>