Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Taka mała katastrofa

Żona pojechała do lekarza. Zostałem Krysią sam... Jakoś sobie radzimy, aż w pewnym momencie dziecię mnie informuje: zasiusiałam galotki. No fajnie. No to każę jej iść do łazienki, tam mogę ją rozebrać, może coś jeszcze wyciśnie do nocniczka. Spodziewałem się mokrych majteczek i galotek, ale czekała mnie większa niespodzianka: wielkie kupsko w majteczkach. Fuj!

No to trzeba było dziecko rozebrać całkiem, zająć się tymi nieszczęsnymi majteczkami, Krysia w tym czasie jeszcze coś do nocnika naprodukowała, umyć ją i ubrać na nowo. Mam to już za sobą... ufff.


Komentarze

Ika

24 września 2004 19:57:39

BUAHAHAHAHAHAHAHA!!!! :-D

Jajcus

24 września 2004 19:58:27

:-P

PeTe

25 września 2004 11:01:52

No no no :)
Miałeś chcest bojowy, tylko zamiast szampana było kupsko ;)

Garfield

28 września 2004 13:07:51

Jak byłem mały, to mój vater cieszył się: "Aaaale kupa! Kupa jak chałupa", choć sam pewnie przechodził wtedy chrzest bojowy i nie było mu do śmiechu. Mam nadzieję, że przynajmnej teraz jakoś mu za ten wysiłek "procentuję" :D

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...