Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Mój jest ten kawałek Internetu…

…złe emocje i brudne buty proszę więc zostawić przed drzwiami.

Powrót na stronę główną

No i pochorowałem się :-(

Kilka dni temu wracając ze spaceru w lesie rozkichałem się na całego (A-psik!, A-psik!, psik! psik!...). Wtedy pomyślałem, że nawąchałem się po prostu jakichś pyłków i mnie alergia dopadła. Psiknąłem sobie do nosa czymś na uczulenie i się specjalnie tym nie przejąłem. Niestety potem było coraz gorzej, czemu zapewne pomogło moje wędkowanie itp. Najwyraźniej się przeziębiłem. Nie wiem, czy to ta kąpiel w morzu, czy pójście spać z mokrą (po umyciu) głową, raczej to drugie. W każdym razie jestem zasmarkany po pachy (zużycie ponad dwie paczki chusteczek dziennie), w nocy nie mogłem przez to spać i w ogóle ledwo żyję. Gorączki raczej nie mam, ale małe to pocieszenie.

Wczoraj wieczorem zabrałem się za leczenie — nałykałem się Aspiryny i Rudinoscorbinu, niestety noc była ciężka i dopiero po łyczku syropku z melisy trochę posapałem. Rano (do obiadu o 13:00) nie wychodziłem z łóżka. Nie było to takie straszne, bo kochana żona wręczyła mi prezent który miałem dostać jutro — książkę Pratchetta. Po obiedzie już ruszyłem się z domku, ale plażowanie i wędkowanie sobie odpuściłem. Byłem za to chwilę (ponad godzinkę) w lesie i znalazłem parę kurek. Poprzednie trzy (sprzed dwóch dni) już są ususzone. Jak tak dobrze dalej pójdzie, to może wrócimy z łyżką suszonych grzybów, w sam raz na jakiś krupnik.


Komentarze

smoku

16 sierpnia 2004 22:02:43

Mirmiłku... nie dramatyzuj. :-)
tylko zdrowiej nam :)

vrok

17 sierpnia 2004 23:02:37

Jaką książkę? :)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Markdown

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI