Czekolada
Film na płytce DVD z czasopisma za kilka zł... Ale jaki! Dawno takiego dobrego filmu nie oglądaliśmy. Jednak 100% amerykańskie kino to nie wszystko.
Czekolada
Film na płytce DVD z czasopisma za kilka zł... Ale jaki! Dawno takiego dobrego filmu nie oglądaliśmy. Jednak 100% amerykańskie kino to nie wszystko.
22 lipca 2004 08:15:18
kalma: Raczej nie "o robieniu czekolady", ale rzeczywiście czekolada i wyroby czekoladowe odgrywają w nim ważną rolę...
22 lipca 2004 11:48:19
soundtrack z filmu jest przyjemny dla ucha...
22 lipca 2004 16:46:37
Jak nie o robieniu, to nic innego nijak mi nie wychodzi tylko - film o jedzeniu czekolady. Czy Świstak też występuje?
22 lipca 2004 16:53:03
Rozumiem. Coś jak u nas zajączki, tyle że akcja dzieje się w Australii. Nie mylić z Austrią ;)
22 lipca 2004 17:48:16
kalma: błąd. Akcja dzieje się we Francji, a bohaterka wspomina, że wcześniej mieszkała w Wiedniu.
Poza kangurem odwołań do Australii brak. :-)
24 lipca 2004 03:48:03
Film też mi się podobał, ale nie jest "w 100%" amerykański tylko brytyjsko-amerykański (z przewagą tego pierwszego), a o nazwisku reżysera można powiedzieć tyle, że bardziej na Duńczyka, czy innego Szweda wygląda. ;) Ale film fajski i taki niezobowiązujący.
Jesteście obserwowani...
21 lipca 2004 23:30:11
- O robieniu czekolady? - spytał naiwnie kalma...