Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Paintball

Dzisiaj z kumplami wybraliśmy się na paintballa. Uznałem, że przyda mi się trochę zabawy na świeżym powietrzu. Od organizatorów dostaliśmy mundurki, maski, markery (spluwy do tej zabawy) i zestaw kulek. Potem oczywiście kazanko (nie zdejmować masek, markery odbezpieczać tylko na czas gry itp.) i w teren. Organizator proponował kolejne scenariusze, a myśmy się bawili. Drużyny były nierówne — u nas cztery osoby (co gorsza w tym ja), a w drugiej drużynie pięć. Ale i tak parę razy wygraliśmy. Ja dostałem kilkanaście razy, a trafiłem raz jedną dziewczynę i może później jeszcze raz kogoś. Ale to nic nowego, nawet na komputerze mnie zwykle idzie najgorzej. W sumie wystrzelałem 200 kulek.

Teraz jestem cały obolały. I to nie od uderzeń kulek — to bolało (nawet mocno) tylko chwilę po uderzeniu, teraz tylko siniaki zostały — ale od mojego siedzącego trybu życia, które teraz się na mnie zemściło. Chyba czas jakoś zadbać o formę...

PS. Co z tym Joggerem? To zaczyna być wkurzające. Pół biedy, że nie można dodawać wpisów przez Jabbera — mnie teraz bardziej powiadomień brakuje.


Komentarze

zgoda (jarek)

05 lipca 2004 00:16:40

Trzeba poćwiczyć, najlepiej w kłeja. ;)

PeTe

07 lipca 2004 10:20:55

No ja w sobotę jadę paintballować, też mnie pewnie potem wszystko będzie bolało ... ale jaka wtedy ulga człowieka ogarnia, jak siada na swoim fotelu przy kompie :)

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


Jesteście obserwowani...