SPAM na blogu - a fe!
Przed chwilą odebrałem powiadomienie o komentarzu do mojego Joga. Ucieszyłem
się, bo dawno nikt nie wykazał zainteresowania moimi wypocinami. Radość znikła
gdy obejrzałem komentarz. Zupełnie nie dotyczył on tematu, było tylko jakieś
Super strona
i URL. Co gorsza URL przekierowujący do jakiegoś sklepu
z narkotykami. Czegoś takiego tolerować nie będę. Komentarz został skasowany,
IP (z internetdsl) zablokowany, a nadużycie zgłoszone do
abuse@telekomunikacja.pl. Zresztą, może powinienem reagować (mniej brutalnie
oczywiście) już przy pierwszych, niewinnych
spamach - z adresem strony o
filmach.
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
19 maja 2004 20:00:21
Słusznie postąpiłeś - mnie też wkurzają spamerzy, szczególnie tacy co się wpisują po księgach gości i reklamują bezsensowne strony. Za spamowanie powinni dożywotnio odbierać możliwość korzystania z Internetu...