Oto jak...
... mi żona jajka wyskrobała:
(to z lewej zostało tak wyskrobane jeszcze w zeszłym roku).
Sorry za jakość, ale moja "Dimera 3500" to badziewie, a do robienia zdjęć z tak małej odległości z lampą to już zupełnie się nie nadaje. I tak się nakombinowałem, żeby było coś widać. Normalne zdjęcia będą po wywołaniu filmu z Minolty (bliżej nieokreślona przyszłość).
No i dobrze, że Jogger znowu działa. Bez niego było naprawdę ciężko.
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
11 kwietnia 2004 06:05:50
Musiało boleć... (niech żyje psk :D)