Dawno mnie tu nie było...
Miałem tyle różnej roboty, że nawet nie miałem kiedy na Joggera pisać.
Robota to: prace nad systemem zarządzania użytkownikami w firmie (tu jest
jeszcze masa rzeczy do zrobienia :(), portowanie PLD na AMD64
(na szczęście to nie tylko ja robię, ale właściwie cały team PLD - jednak
w lutym firmowy serwer z dwoma opteronami musi ruszyć "w produkcji"), inne
rzeczy "firmowe", prace nad CJC i PyXMPP, poprawki w transporcie GG (do tego
jakoś szczególnie nie mogę się zabrać) itp. itd. Ale dobrze by też było
przynajmniej wieczory i część weekendów rodzince poświęcić...
No cóż. Roboty kupa, a ja jeszcze sobie kolejną znajdują (przyjemniej jest zająć się czymś nowym niż kontynuować to co już się nudzi..). W sobotę w PyXMPP dodałem obsługę komponentów jabberd, a w niedzilę w oparciu o to - bramkę do IRCa. I ta bramka działa - przynajmniej podstawowa funkcjonalność, bo wciąż bardzo wiele brakuje (i tym samym moja lista TODO znowu się wydłuża).
Wczoraj przy okazji pisania tej bramki nieźle się zdenerwowałem... Już zaczynało działać - docierały do mnie teksty z kanału #pld. Robota szła nieźle... i okazało się że w firmie router brzegowy leży. Robotę musiałem przerwać i jechać do Zabrza rebootować maszynę. Wrrr... Stracony czas nadrobiłem wieczorem - nad JJIGW (tak się moje najnowsze dzieło nazywa) siedziałem do północy.
Śledzenie komentarzy (RSS)
Jesteście obserwowani...
02 lutego 2004 16:41:12
Fiu, a ja tu nie mogę się zebrać by głupią stronkę zrobić nie wspominając o sesji...