Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Powrót na stronę główną

Hacker kontra inżynier-profesjonalista.

Mimo, że jogger nie służy do dyskusji dołącze się do wątku zgody i mmazura. Zgadzam się z mmazurem. Dodałbym jeszcze coś - ja nie umiałbym pisać programu od razu według założeń jak ma wyglądać produkt końcowy. Po prostu tego na początku nie wiem. Oczywiście jest założony jakiś konkretny cel, ale można by go osiągnąć na setki sposobów. Jak w parę godzin zrobię jakoś działającą prowizorkę, to wiem co w niej jest nie tak, co należy zmienić, co dodać i z czego zrezygnować. Czasem wiąże się to z pisaniem od nowa (nie jest to dużo, jak już się wie jak), czasem wystarczy ulepszyć prowizorkę, a czasami się ją po prostu porzuca - gdy okazuje się że projekt mnie przerasta, albo uznam go za za mało ambitny czy użyteczny. To jest wolność jaką daje mi hobbystyczne programowanie Open Source - mogę robić to co sprawia mi satysfakcję, a z innych projektów zrezygnować. Dlatego też w pracy wolę być administratorem, a nie programistą - daje mi to czas na programowanie jakie lubię.

Z zaczynaniem od prowizorki wiąże się jeszcze coś - nie zaczynam "oficjalnie" projektu (np. przez założenie go na JabberStudio), póki nie mam jeszcze jakoś działającego kodu, który nadaje się do dalszego rozwoju. Oczywiście czasem okazuje się że poszedłem błędną ścieżką i w pewnym momencie programu nie da się dalej rozwijać z powodu błędnych założeń - tak jest np. z moim apingerem. Używają tego chyba setki ludzi na całym świecie, dostaję ileś majli w sprawie jego błędów i ograniczeń, ale żeby to poprawić musiałbym napisać to od początku. Nie chce mi się - bo u mnie działa. Smutne, ale tak wyglądają ograniczenia Open Source. A co do samych ograniczeń tego projektu - wynikały one głównie z tego, że miał być to program bardzo prosty, a urósł do czegoś poważniejszego - pierwotne założenia zostały osiągnięte, ale jak program się rozwijał, to oczekiwania rosły. Nie wyobrażam sobie jednak, żebym miał coś zaczynać tworzyć zakładając od razu wielki projekt - tworzenia dużych projektów nawet się nie podejmuje. Linus też nie zaczynał pracy nad Linuksem z myślą o stworzeniu w pełni funkcjonalnego i bardzo popularnego systemu operacyjnego na wiele platform sprzętowych. Pierwotne założenia nie dość że różniły się od tego czym Linux jest dzisiaj, ale w wielu miejscach były z tym sprzeczne. Ale przecież jeden człowiek nigdy by nie zaczął pracy nad tak wielkim projektem.

A może ktoś zna jakiś duży projekt Open Source, który odniósł sukces, a prowadzony był "profesjonalnie" (według definicji zgody)?

Starczy tego, teraz czas zająć się obiecanym wydaniem nowego transportu GG...


Komentarze

Dodaj nowy komentarz

Dostępne jest formatowanie Textile

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
 
 

Śledzenie komentarzy (RSS) TrackBack URI


[szpieg] Jesteście obserwowani...