Zaloguj się

Jog Jajcusia

xmpp:jajcus@jajcus.net

Postępy, postępy...

Wreszcie transport GG na moim serwerze się nie wywala - mmazur znalazł błąd, którego sam nie mogłem dostrzec. A błąd był bardzo głupi. Zostały jeszcze jakieś drobiazgi do poprawienia i będzie można wydać wersję 2.0.4.

Jabgraph już też chodzi i rysuje wykresiki dla mojego transportu, a dzięki wczorajszej poprawce na wykresie uptime'u nie ma kompromitującej "piły". Lada dzień na jabberstudio będą dostępne pliki pierwszego release (w CVS już są) oraz demo na WWW.

Krysia też robi postępy: dzisiaj postawiła swoje pierwsze kroczki "bez trzymanki".

A teraz... na rybki! :)

Dodaj komentarz do wpisu „Postępy, postępy...”


PyXML nie taki straszny

Jednak PyXML ma wszystko co trzeba... z wyjątkiem dokumentacji. Okazało się że można dokument wczytać jako obiekt DOM, jednocześnie go walidując. Przy okazji znalazłem parę innych przydatnych mi funkcji. Ale to wszystko dopiero po przejrzeniu źródeł, bo dokumentacja okazała się do niczego :-(.

Grzebię się w tym XMLu, żeby napisać programik do rysowania wykresików ze statystyk Jabberowych otrzymywanych za pomocą protokołu JEP-39. Transport GG oczywiście ten protokół obsługuje, więc przynajmniej do niego będzie można jabgrapha zastosować. Jabgraph już prawie skończony, poprosiłem już o odpowiedni projekt na JabberStudio i, jeśli nic mi nie pokrzyżuje planów, lada dzień powinien być dostępny do ściągnięcia.

Tymczasem transport GG po ostatnich poprawkach ciągle strasznie niestabilny, a ja nie mogę znaleźć błędu który to powoduje - użytkownicy jabber.bnet.pl niedługo gotowi będą mnie zlinczować.

4 komentarze do wpisu „PyXML nie taki straszny”


Koszmar XML w pythonie o raz inne duperele

Chciałem wczytać plik XML, zwalidować go zgodnie z pewnym DTD, przetwarzać poprzez API DOM i wypluć uzupełniony. Nic specjalnego. To co jest załączone w pythonie (minidom) ani nie waliduje, ani nie potrafi ładnie wypluć (taki pretty-print z wcięciami itd.). Jest też PyXML. Ma kompletny DOM, z PrettyPrint oraz parser walidujący - można użyć albo jednego, albo drugiego. Dwa razy tego samego pliku parsować nie mam zamiaru - walidację sobie odpuściłem. Do tego doszedł jeszcze jabber.py z własnym parserem i niby-DOMem. :( A mogłoby być tak pięknie - python to wspaniały język, tylko coś porządnej biblioteki dorobić się nie może.

Transport GG po ostatnich przeróbkach mi się wywala. Ale oczywiście nigdy pod gdb. To znaczy raz mi się wywalił pod gdb i jeden głupi błąd poprawiłem, ale wywala się nadal.

Córeczka właśnie się drze z krzesła. Nie mam pojęcia jak na nie wlazła... Wcześniej przeglądała (z bardzo mądrą miną) "Układy półprzewodnikowe" Tietze'a i Schenka. Czy nie za szybko ona nam dorośleje (przypominam ma roczek).

Znalazłem dzisiaj też coś dla wszystkich co się uważają (tak jak ja) za nerdów i/lub geeków. Przeczytajcie kto to: nerd i geek. Szczególnie pierwsze znaczenie (w obu przypadkach) oraz trzecie (w przypadku geeka) jest ciekawe :) .

1 komentarz do wpisu „Koszmar XML w pythonie o raz inne duperele”


Wczoraj...

Mama jest zawalona egzaminami do sprawdzania, więc zamiast obiadu u niej musieliśmy sami sobie coś zorganizować. Wybraliśmy się więc do pizzerii. Pizzeria okazała się porządniejszą restauracją i zamiast Pizzy ja zamówiłem "żeberka na ostro z purée fasolowym", a żona Lasagne ze szpinakiem. Dobre było, ale rachunek podano mi z cukierkami - dla osłody sumy jaka tam widniała. Krysia przez większość naszego obiadu słodko spała w wózeczku obok stolika.

Potem Iwona z Krysią pojechały do domu, a ja udałem się na wykład o DNSie zorganizowany przez SLUG. Nie dowiedziałem się może niczego nowego, ale warto było, chociażby żeby spotkać się z lokalnym "community". Wykład był poprowadzony bardzo dobrze, IMHO wypadł najlepiej z wykładów z serii GNU/Politechnika, na których byłem. No, może prelegenci się zbytnio rozgadali (trwało to prawie trzy godziny), ale na ten temat można by mówić i o wiele dłużej.

Jak zwykle na wykładzie rozdano ankiety. Tym razem było tam pytanie "na jakie jeszcze wykłady się wybierasz?". Z tego co ludziom zza ramion podejrzałem, to mało kto wybiera się na mój wykład o Jabberze. Może i lepiej - kompromitacja będzie mniejsza :). Myślę że zainteresowanie tematem jest małe, bo mało kto ten temat traktuje poważnie - większości kojarzy się on z GaduGadu i rozmowami w stylu "Skond klikasz? Ile masz latek?". A może rzeczywiście, to nie jest wystarczająco poważna tematyka, aby wykład o niej prowadzić?

6 komentarzy do wpisu „Wczoraj...”


Problemy z browsingiem i nowy jggtrans

Wczoraj dopisałem obsługę JEP-11 (browse) do SMS-transportu. Dzisiaj smoku mi napisał, że to nie działa. Okazało się, że z Psi rzeczywiście nie bardzo. Ale Psi obsługuje to browse, tak jak serwer jabbera - wyszło na to że jabberd też nie obsługuje JEP-11 zgodnie ze specyfikacją. Później sprawdziłem jeszcze swój transport GG - też niezgodny ze standardem. Zacząłem więc poprawiać...

Patch na jabberd-1.4.x jest dostępny tutaj. Należy też pamiętać o poprawieniu sekcji <browse/> pliku jabber.xml.

Nowy transport GG (oprócz poprawienia browse ma ulepszoną obsługę proxy) można znaleźć tam gdzie zwykle.

Dodaj komentarz do wpisu „Problemy z browsingiem i nowy jggtrans”


Tatuś też broi...

Ja dla odmiany nic nie zgubiłem. Rozwaliłem córeczce wanienkę. Już drugą.

Dodaj komentarz do wpisu „Tatuś też broi...”



[szpieg] Jesteście obserwowani...